Odwołanie proboszcza w Grojcu. Spotkanie z biskupem zakończyło się interwencją policji
Kościół w Grojcu | foto własne

Odwołanie proboszcza w Grojcu. Spotkanie z biskupem zakończyło się interwencją policji

Czas czytania: ok. 3 min

Ksiądz Józef Zborek nie jest już proboszczem parafii św. Wawrzyńca w Grojcu. Niedzielne spotkanie bp. Romana Pindla z radą parafialną zakończyło się w nocy negocjacjami z udziałem policji. Diecezja opisuje agresję wobec duchownych. Oświęcimska policja w odpowiedzi na nasze pytania przekazała, że żadna ze stron nie zgłosiła przestępstwa ani wykroczenia.

Decyzja ostateczna, powody nieznane

O odwołaniu proboszcza diecezja poinformowała w oświadczeniu z 2 października. Jak czytamy, ks. Józef Zborek stracił urząd z powodu „stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości” w jego wypełnianiu. Diecezja nie podaje, na czym polegały. Podkreśla, że ze względu na ochronę prywatności o przyczynach może poinformować tylko sam zainteresowany.

Według oświadczenia ksiądz korzystał z prawa do obrony, a jego pełnomocnikiem był profesor prawa kanonicznego. Odwoływał się do kolejnych instancji Stolicy Apostolskiej. Dykasteria ds. Duchowieństwa uznała decyzję biskupa za słuszną, a postępowanie ostatecznie zamknęła decyzja Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej. Diecezja zaznacza, że ks. Zborek otrzymał kilka propozycji dotyczących emerytury.

– Wiemy, że wiele osób, zwłaszcza jego parafian, przeżywa to boleśnie. Decyzja ta nie wynika z czyjejkolwiek niechęci, lecz z odpowiedzialności za Kościół – czytamy w oświadczeniu diecezji.

Niedzielny wieczór w relacji diecezji

Spotkanie biskupa z radą parafialną, czyli organem doradczym proboszcza reprezentującym parafian, rozpoczęło się w niedzielę 4 października o godz. 19.00 w sali przykościelnej. Według diecezji trwało dwie i pół godziny i przebiegło spokojnie.

Dalszy przebieg Centrum Informacyjno-Medialne diecezji opisuje tak: po spotkaniu biskup przeszedł do kościoła, gdzie trwała adoracja. Gdy podszedł do mikrofonu, do świątyni miała wejść grupa osób wykrzykujących przekleństwa. Biskup z kilkoma księżmi próbował wyjść przez zakrystię, ale na zewnątrz, według oświadczenia, czekał kolejny tłum. Diecezja pisze, że duchowni byli szarpani i wepchnięci z powrotem do kościoła, a sytuacja trwała kilkanaście minut, do przyjazdu policji. W obecności negocjatorów bp Pindel wyszedł do zgromadzonych i powtórzył, że decyzja jest ostateczna. Diecezja dziękuje policjantom i negocjatorom za rozwiązanie sytuacji, która według niej zagrażała zdrowiu i życiu kapłanów.

Co mówi policja

Zapytaliśmy o przebieg wydarzeń Komendę Powiatową Policji w Oświęcimiu. Według rzecznika w związku ze spontanicznym zgromadzeniem mieszkańców policjanci pełnili służbę w Grojcu, ale poza terenem parafii. O godz. 21.30 dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie od przedstawiciela kurii, że biskup nie może opuścić parafii z powodu tłumu zgromadzonego wokół kościoła. Do rozmów między stronami włączyli się wtedy negocjatorzy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, którzy mieli doprowadzić do porozumienia.

Tuż przed godz. 1.00 biskup w asyście policjantów opuścił teren parafii. Przed godz. 2.00 pozostali parafianie, jak przekazuje policja, rozeszli się spokojnie do domów.

– Zarówno wczoraj podczas zgromadzenia, jak i do chwili obecnej, żadna ze stron nie zgłosiła, aby doszło do przestępstwa lub wykroczenia – przekazuje , rzecznik KPP w Oświęcimiu.

Co dalej z parafią

Diecezja apeluje do wiernych o przyjęcie rozstrzygnięcia i o modlitwę, aby ten trudny czas nie podzielił wspólnoty.

Źródła: Diecezja Bielsko-Żywiecka, KPP w Oświęcimiu

KATEGORIE
TAGI
Podziel się tym