
Auschwitz I – obóz macierzysty w Oświęcimiu
Kiedy mówimy „Auschwitz”, najczęściej mamy na myśli cały kompleks obozowy. Ale Auschwitz I — obóz macierzysty, Stammlager — to konkretne miejsce: teren dawnych koszar wojskowych na oświęcimskim Zasolu, gdzie wszystko się zaczęło. To stąd rozrosła się machina, która pochłonęła ponad milion istnień. I to tutaj, w zachowanych do dziś budynkach, można dziś stanąć i zobaczyć, co człowiek jest zdolny zrobić drugiemu człowiekowi.
Koszary, które stały się obozem
Przed wojną na Zasolu stały solidne, ceglane koszary polskiej artylerii. Po wkroczeniu Niemców w 1939 roku Oświęcim zmienił nazwę na Auschwitz i stał się częścią Trzeciej Rzeszy. Koszary przejął Wehrmacht, a wkrótce potem — SS.
Obóz zaczął powstawać wiosną 1940 roku. Jego zalążkiem było 22 murowanych budynków — część parterowych, część jednopiętrowych. Więźniowie szybko nadbudowali piętra nad parterowymi blokami i wznieśli osiem nowych. W szczytowym okresie obóz macierzysty liczył 28 piętrowych bloków, otoczonych podwójnym rzędem drutów pod napięciem i wartowniami strażniczymi.
Pierwsi więźniowie — 728 Polaków z tarnowskiego więzienia — przybyli 14 czerwca 1940 roku. W pierwszych miesiącach obóz zapełniał się niemal wyłącznie Polakami: żołnierzami kampanii wrześniowej, członkami organizacji konspiracyjnych, inteligencją, duchowieństwem, gimnazjalistami. Auschwitz zaczynał jako obóz terroru skierowanego przeciwko polskiemu społeczeństwu.
Centrum zarządzania całym kompleksem
Gdy kompleks obozowy rozrastał się o Birkenau i Monowitz, Auschwitz I pozostał jego sercem administracyjnym. Tu mieściły się: komendantura, centralne biuro zatrudnienia, oddział polityczny (w praktyce placówka Gestapo), główne magazyny zaopatrzenia, warsztaty i przedsiębiorstwa SS. Stąd komendant — przez całą historię obozu podlegali mu wszyscy pozostali dowódcy — sprawował władzę nad całym garnizonem.
Pierwszym i najdłużej urzędującym komendantem był Rudolf Höss (kwiecień 1940 – listopad 1943). Po nim funkcję objął Arthur Liebehenschel, a ostatnim komendantem był Richard Baer, który sprawował władzę do stycznia 1945 roku. Tuż za drutami obozu, w oddzielnym domu z ogrodem, Höss mieszkał z rodziną.
Blok 11 – „blok śmierci”
Spośród wszystkich budynków obozu macierzystego szczególne miejsce zajmował blok 11 — obozowy areszt, zwany przez więźniów blokiem śmierci. W jego podziemiach mieściły się cele karne: ciemnice, stojaki, cele głodowe. Tu przesłuchiwało Gestapo, tu zapadały wyroki doraźne.
Na dziedzińcu między blokiem 10 a blokiem 11 stała Ściana Straceń — zwana też Czarną Ścianą lub Ścianą Śmierci. Od jesieni 1941 roku przez niemal dwa lata esesmani rozstrzeliwali tu więźniów strzałem w potylicę. Ginęli tu przede wszystkim Polacy — działacze konspiracji, więźniowie polityczni, przywódcy podziemnych organizacji. Muzeum Auschwitz szacuje, że przed Ścianą zamordowano co najmniej kilkanaście tysięcy osób. Jesienią 1943 roku Niemcy zaprzestali egzekucji, a w lutym 1944 roku rozebrali ścianę. Stojąca dziś w tym miejscu jest repliką.
To właśnie w podziemiach bloku 11 3 września 1941 roku Niemcy przeprowadzili pierwszą masową próbę zabijania gazem. Do 28 cel w piwnicach wpędzono około 600 sowieckich jeńców wojennych i 250 chorych polskich więźniów wyselekcjonowanych ze szpitala obozowego. Przez okna zasypane ziemią esesmani wsypali granulki cyklonu B — środka stosowanego dotąd do dezynfekcji. Nazajutrz część ofiar wciąż żyła. Dosypano kolejną porcję. Kiedy po dwóch dniach otwarto cele, wszyscy byli martwi. Ten eksperyment dał początek masowej zagładzie.
Krematorium I i komora gazowa
Wkrótce po pierwszym gazowaniu w bloku 11 Niemcy zaadaptowali na komorę gazową kostnicę przy krematorium I — budynku wzniesionym jeszcze latem 1940 roku na terenie obozu macierzystego. Wybito w stropie cztery otwory, przez które wrzucano cyklon B wprost na głowy ofiar. Drzwi były gazoszczelne, opatrzone judaszem do obserwacji. Krematorium miało trzy piece — mogło spalać do 340 zwłok na dobę.
Komora gazowa przy krematorium I działała do wiosny 1942 roku, kiedy jej funkcje przejęły znacznie większe instalacje w Birkenau. W maju 1944 roku budynek krematorium przebudowano na schron przeciwlotniczy. Po wojnie częściowo przywrócono mu pierwotny wygląd — jest to jedyna zachowana komora gazowa w kompleksie Auschwitz, dostępna dla zwiedzających.
Życie i śmierć w obozie macierzystym
Bloki mieszkalne były przepełnione. Każdy z nich projektowano dla około 700 więźniów — w praktyce przebywało w nich nierzadko ponad 1200 osób. W pierwszych miesiącach w izbach nie było łóżek ani mebli. Obóz macierzysty mieścił jednorazowo od 15 do 20 tysięcy więźniów.
Blok 10 pełnił szczególnie mroczną funkcję — mieściły się tu zbrodnicze eksperymenty medyczne prowadzone na żywych więźniach, głównie kobietach. Przez pewien czas kilka bloków tworzyło wydzielony obóz dla sowieckich jeńców wojennych — z około 10 tysięcy osadzonych do przeniesienia do Birkenau przeżyło mniej niż tysiąc.
Więźniów rejestrowano, tatuowano numery na lewym przedramieniu, ogolono, wydano pasiaki. Codzienność wypełniały apele, praca ponad siły, głód i przemoc. Brama wjazdowa z napisem „Arbeit macht frei” — „Praca czyni wolnym” — była cynizmem wpisanym w kamień. Więźniowie odpowiadali na to własnymi ironicznymi wariantami napisu: „przez komin” albo „przez krematorium numer trzy”.
Auschwitz I dziś
Teren byłego obozu macierzystego jest dziś częścią Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zachowane bloki mieszczą wystawy narodowe i tematyczne. Bloki 2 i 3 — tzw. bloki rezerwatowe — zachowały wnętrza niemal w stanie nienaruszonym od wyzwolenia i dostępne są dla grup studyjnych.
Stoi tu brama z napisem „Arbeit macht frei”, plac apelowy, krematorium I z komorą gazową i szubienica, na której 16 kwietnia 1947 roku powieszono Rudolfa Hössa — skazanego przez polski Najwyższy Trybunał Narodowy pierwszego komendanta obozu.
Źródła informacji:
auschwitz.org
dzieje.pl
tvn24.pl
sztetl.org.pl
