Mieszkańcy osiedla Zaborze w gminie Oświęcim podczas nagrania programu Interwencja Polsatu
Mieszkańcy osiedla Zaborze w gminie Oświęcim podczas nagrania programu Interwencja Polsatu | foto: Redakcja

Osiedle Zaborze straci ciepło systemowe – mieszkańcy w „Interwencji” Polsatu

Czas czytania: około 3 minut

Szukał domu dla rodziny. Kupił, wyremontował, zainwestował w usprawnienie ogrzewania – a chwilę później dowiedział się, że całe osiedle ma zostać odłączone od ogrzewania systemowego. Historia Tomka z Zaborza to obraz problemu, który dotknął kilkuset mieszkańców tego sołectwa w gminie Oświęcim. Sprawą zajęła się „Interwencja” Polsatu, a my byliśmy na miejscu podczas nagrania.

Ciepłociąg, który mieszkańcy zbudowali sami

Żeby zrozumieć emocje w Zaborzu, trzeba cofnąć się do lat 80. Społeczny komitet budowy ciepłociągu i gazociągu powstał z inicjatywy mieszkańców w 1984 roku, a całość ukończono w 1992 roku. Powstała w czynie społecznym – ze składek i pracy własnej mieszkańców, którzy przepracowali przy budowie dziesiątki godzin każdy.

Dziś ten rurociąg ma około 2400 metrów długości i zasila około 150–160 gospodarstw – co przekłada się, według samych mieszkańców, na kilkuset odbiorców ciepła. To nie jest więc sprawa garstki osób.

Mieszkańcy osiedla Zaborze w gminie Oświęcim podczas nagrania programu Interwencja Polsatu

Mieszkańcy osiedla Zaborze w gminie Oświęcim podczas nagrania programu Interwencja Polsatu | foto: Redakcja

Dom marzeń i niespodziewana wiadomość

Zakładałem, że ogrzewanie miejskie zawsze będzie. Że to forma ekologicznego ogrzewania, z której nigdy nie będę miał problemu. Był to atut nieruchomości.
Tomek, mieszkaniec Zaborza

Tomek z rodziną szukał domu, bo w dotychczasowym mieszkaniu zaczęło brakować miejsca. Marzyło im się, by dzieci miały własne pokoje, by była osobna sypialnia, kawałek ogrodu i ciszej niż w centrum miasta. Szukali długo i bez pośpiechu – chcieli mieć pewność, że wybrane miejsce pasuje im niemal pod każdym względem.

Dom na Zaborzu spełniał te warunki. Ogrzewanie miejskie nie było głównym kryterium wyboru, ale stanowiło wyraźny atut.

Kupując dom, nie miał żadnej informacji o planach likwidacji ciepłociągu. Jak mówi, nie było ku temu nawet przesłanek – nigdy nie słyszał o jakimkolwiek problemie z ogrzewaniem na osiedlu. O wszystkim dowiedział się dopiero w zeszłym roku, już po głosowaniu w gminie.

Pieniądze wydane tuż przed decyzją

Najbardziej gorzkie jest to, co wydarzyło się tuż przed wiadomością o odcięciu. Dom ma ponad 30 lat, więc Tomek postanowił unowocześnić ogrzewanie – kupił nowy wymiennik płytowy o lepszej skuteczności oraz pompę obiegową. Był już wstępnie umówiony na ich montaż, gdy okazało się, że całe ogrzewanie zniknie.

– W pierwszej kolejności straciliśmy pieniądze, które już zainwestowaliśmy w wymiennik ciepła i pompę. A teraz musimy wyłożyć kolejne, o wiele większe, na nowe źródło ciepła – tłumaczy. Wyliczył już warianty: kocioł gazowy to wydatek rzędu 15 tys. zł, a pompa ciepła – co najmniej 20 tys. zł.

„Dostaliśmy tylko informację o odcięciu”

Dostaliśmy tylko informację, że ktoś nas odcina, nie proponując w zamian zupełnie nic.
Tomek, mieszkaniec Zaborza

Tym, co mieszkańcom doskwiera najbardziej, jest poczucie zostawienia samym sobie. Tomek podkreśla, że nikt nie zaproponował im żadnego rozwiązania ani alternatywy – była tylko sama wiadomość o odłączeniu.

Pytany, czego oczekiwałby od gminy, odpowiada spokojnie: by jako właścicielka systemu utrzymała go jako źródło ekologiczne, a jeśli ma inne plany – by konsultowała je z mieszkańcami i proponowała alternatywy. Jak dodaje, przy sąsiedzkich rozmowach wszyscy są tego samego zdania.

Mieszkańcy osiedla Zaborze w gminie Oświęcim podczas nagrania programu Interwencja Polsatu

Fragment ciepłociągu w Zaborzu | foto: Redakcja

Dzisiaj w „Interwencji”

Sprawą zajęła się reporterka Polsatu, a materiał ma zostać wyemitowany w programie „Interwencja” 10 czerwca o godzinie 16:20. Byliśmy obecni podczas nagrania w Zaborzu i tej sprawie będziemy przyglądać się dalej – rzetelnie i z uwzględnieniem stanowiska wszystkich stron.

Na razie oddajemy głos mieszkańcom. Bo za liczbą odbiorców kryją się konkretne rodziny – takie jak rodzina Tomka, które nagle muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: co dalej z ogrzewaniem domu?

Źródło: relacja własna

KATEGORIE
TAGI
Podziel się tym