
Dzień Objawienia – Steven Spielberg powraca do kosmicznych tajemnic w Planet Cinema w Oświęcimiu
Co byś zrobił, gdyby ktoś udowodnił ci, że nie jesteśmy sami we wszechświecie? Spielberg pyta serio. I tym razem nie będzie E.T.
Mistrz powraca tam, gdzie czuje się najlepiej
„Dzień Objawienia” (ang. Disclosure Day) to nowe sci-fi Stevena Spielberga — twórcy Bliskich spotkań trzeciego stopnia, E.T. i Wojny światów. Tym razem reżyser wraca do tematu, który fascynuje go od dekad: co się stanie, gdy ludzkość otrzyma niepodważalny dowód istnienia pozaziemskiego życia? Scenariusz napisał David Koepp — ten sam, który odpowiadał za Park Jurajski. Muzykę skomponował John Williams. Gdy te trzy nazwiska pojawiają się razem na plakacie, oczekiwania mogą być tylko jedne: majwyższe.
W roli głównej Emily Blunt (znana z Strefy ciszy i Oppenheimera) jako dziennikarka telewizyjna z Kansas City, która podczas emisji na żywo traci zdolność mówienia. Josh O’Connor (znany z The Crown i Rywali) gra człowieka, który twierdzi, że ma dowód na istnienie obcych — i nie zamierza go zatrzymać dla siebie. Obok nich Colin Firth, Colman Domingo i Eve Hewson.
Napięcie, cud i coś więcej
Spielberg nie ukrywa, że „Dzień Objawienia” to duchowy następca „Bliskich spotkań” — ale z ciemniejszą, bardziej psychologiczną nutą. Sam reżyser przyznał, że dziś jest znacznie bardziej skłonny uwierzyć, że gdzieś tam istnieje inna inteligentna cywilizacja. I ten niepokój czuć w każdym kadrze trailera.
Pierwsze reakcje krytyków po pokazach przedpremierowych są jednoznaczne: „najlepszy film Spielberga od 20 lat”, „dreszczowiec, historia miłosna i tajemnica w jednym”, a kreacja Emily Blunt określana jest jako „jedyna w swoim rodzaju”. Film powstawał przez ponad rok z 42 wersjami scenariusza i budżetem 115 milionów dolarów — i wygląda na to, że każdy dolar był wart swojej ceny.
Dla kogo ten seans?
Dla każdego, kto choć raz spojrzał w nocne niebo i zadał sobie pytanie. „Dzień Objawienia” to propozycja na wielki ekran w pełnym tego słowa znaczeniu — dostępny również w formacie IMAX. Film trwa 145 minut.
Film w tracie pisania artykuł znajduje się w aktualnym repertuarze kina Planet Cinema w Oświęcimiu

Oceny i informacje o filmie na podstawie zagranicznych
serwisów filmowych.
