
Chciała sprzedać laptopa. Straciła 51 000 złotych – i to w kilka minut
Trudno w to uwierzyć, ale wystarczyło jedno kliknięcie. 29-latka z gminy Osiek wystawiła laptopa na sprzedaż i skończyło się na stracie fortuny. Policja w Oświęcimiu prowadzi sprawę.
Kupujący się znalazł. Szybko – może za szybko
Ogłoszenie wisiało krótko, kiedy odezwał się chętny. Uprzejmy, konkretny, bez zbędnych pytań. Zaproponował, że sam ogarnie całą procedurę płatności – kobieta miała tylko kliknąć w link i zalogować się do banku. Brzmiało rozsądnie. Niestety.
Z konta zniknęło 51 000 złotych.
W sobotę, 28 marca, kobieta zgłosiła się na komisariat w Oświęcimiu. Policjanci przyjęli zawiadomienie i wszczęli postępowanie.
Jedna zasada, która ratuje oszczędności
Policja przypomina – i nie jest to pierwsza taka sprawa w regionie – że jedyną bezpieczną formą rozliczenia przy sprzedaży przez internet jest zwykły przelew. Żadnych linków od kupujących. Żadnych “uproszczonych procedur”. Jeśli ktoś nie chce przelać pieniędzy klasycznie, warto się zastanowić, dlaczego.
Warto też porozmawiać o tym z bliskimi. Nie każdy wie, jak działają takie oszustwa – a wystarczy chwila nieuwagi.
Źródło: KPP w Oświęcimiu
